5/5
Szczerze polecam Biuro. Namiar dostałem od znajomej z pracy i się nie zawiodłem. Wszystko na najwyższym poziomie, pełen zakres informacji a jako ze to nasza pierwsza podróż to pytań było naprawdę wiele na które cierpliwie i szybko dostawaliśmy odpowiedź. Wybór padł na Ephesie w Kusadasi z której jesteśmy w mega zadowoleni, dostaliśmy dokładnie to co chcieliśmy.
Lokalizacja - bajka. Ulokowano nas w pokojach na 5 piętrze z widokiem na góry morze i okolice - a widok był na prawdę super. Szliśmy spać przy szumie morza i szum morza nas budził. Bliskość morza, siedzieliśmy w narożniku basenu i tylko kursowaliśmy między basenem a morzem a przy takiej temperaturze to od rana do wieczora🙂 Morze falowało niczym Bałtyk tylko dużo cieplejsze i bardziej słone.
Czystość hotelu to powiem szczerze chyba jeszcze się nie spotkałem z takim podejściem. Wszystko sprzątane na bieżąco, okna restauracji myte chyba codziennie, obsługa sprzątała wokół basenu, korytarze czyściutkie pokoje czyste - top level
Jedzenie - kosmos trudno opisać to wszystko co serwował hotel. Mega dobre sery i to chyba z 10 gatunków, omlety, grzanki, ryby i inne cuda w ilościach takich, że najadłoby się jeszcze raz tyle gości co było w hotelu. Pomiędzy luchem a kolacją która była jak obiad, na świeżo pieczone 3 rodzaje pity (placków) z miesem, serem + hamburgery - strach wejść na wagę. Pewnie znajdzie się taki co powiedziałby, że nie było na śniadanie "sopockiej" i schabowego na obiad 😂
Bar czynny do 00:00, na bazie trunków lokalnych barmani robili wszystko co tylko chcieliśmy z whisky, z wódką, z ginem, z fantą z sokiem takim albo takim, z tonikiem, z fantą, pepsi, cała gama syropów Grenadine, Curacao, Truskawka, Mięta, Cytryna - bardzo dobre piwo co dusza zapragnie i wszystko w ilościach full. A że lokalne - to o to właśnie chodzi, bo Jamesona, Finlandię czy Heinekena to mam w domu w barku :).
Obsługa hotelu to mega przyjaźni, życzliwi uśmiechnięci ludzie zawsze pomocni witający. W szczególności jeden z animatorów Ozi lub jak to mówił o sobie, że jest "Wiedźmin" z powodu długich włosów i podobnej postury powodowało, że czuliśmy się tam jak wśród przyjaciół. - Zresztą wszyscy Turcy to mega pozytywni ludzie,
Okolica fajna do spacerów, promenada, centrum handlowe w szczególności wieczorem, uliczki z ładnymi domami...
Animacje - były, ale nie było czasu chodzić 🙂 no może oprócz aerobiku w basenie. Wieczorami występy lokalnych artystów - ale zwykle tylko słyszeliśmy ze coś się dzieje u nas w hotelu 🙂.
A na koniec kolacja a la carta przy morzu o zachodzie słońca. I wszystko w przystępnej cenie - Wielkie Dzięki HolidayService!!!!
Do usłyszenia przy rezerwacji kolejnych wakacji
Grzegorz J. 😊